Pamiętasz te czasy, gdy CV wysyłało się pocztą? Gen Z wchodzi na rynek pracy jak Keanu Reeves w czarnej płaszczu – z pełną świadomością, że zasady są po to, żeby je łamać (albo przynajmniej mocno naginać).
💼 Korpo-żargon? Wyrzuć go jak przeterminowany jogurt
“Synergia”, “win-win”, “think outside the box” – brzmi jak dialogi z kiepskiego serialu Netflix, co? W krakowskim startupie zrobili czystkę: za każde korpo-słowo musiałeś postawić kawę całemu zespołowi. Miesiąc później komunikacja stała się… no wiesz, normalna.
- Wytnij korpo-bzdury jak niepotrzebne fragmenty kodu
- Mów prosto – jak do kolegi przy piwie
- Spotkania? Kręć krócej niż stories na Insta
“Dlaczego mam czekać na cotygodniowy meeting, jak mogę wysłać voice message?” – Kacper, 24 lata, UX designer
🏠 Biuro? Tylko jeśli ma lepszą kawę niż moja kuchnia
Dla Gen Z praca zdalna to jak powietrze – niewidzialna, ale niezbędna. Ale nie myśl, że to wymówka. To pokolenie potrafi zrobić prezentację w Canvie podczas spaceru z psem, ale nie będzie udawać zajętego po godzinach.
- Spotkania? Tylko z agendą konkretną jak cios Mayweathera
- Deadline’y? Negocjuj jak ceny na bazarze
- Zadania? Niech mają sens jak dobra playlista na Spotify
Statystyki pokazują, że Gen Z zmienia pracę częściej niż iPhone’a. Może problem nie w nich, tylko w tym, że stare modele pracy trzymają się jak Windows XP?
📱 Tech to ich drugi język (a może pierwszy?)
Daj im arkusz kalkulacyjny, a zrobią z niego dungeon crawlera. Daj im Slacka, a zapytają “czemu nie Telegram?”. To pokolenie, które:
- Automatyzuje nudę, zanim zdążysz mrugnąć
- Łączy pracę z lifehackami jak Tony Stark z technologią
- Wierzy w bota bardziej niż w szefa
W Berlinie niektóre firmy testują AI, które wie, kiedy zespół potrzebuje przerwy lepiej niż on sam. Dla Gen Z to nie science-fiction – to podstawowy benefit.
💥 “Tak robimy od 20 lat” to dla nich czerwona flaga
Gen Z traktuje pracę jak apkę – jeśli się crashuje, szukają update’u. Nie chcą rewolucji, chcą sensu. Może zamiast wtłaczać ich w stare schematy, zapytajmy: “Jak byś to zrobił?” i… dajmy im pole do popisu.
Mój stary szef mawiał: “Nie da się prowadzić patrząc tylko w lusterko”. Gen Z właśnie wyrywa nam kluczyki z ręki. Może czas przesiąść się na elektryka? ⚡