Pamiętasz te rodzinne obiady, gdzie babcia gotuje rosół według starego przepisu, a siostrzeniec dorzuca do niego chili? Właśnie tak teraz wyglądają nowoczesne zespoły. Z jednej strony koleżanka liczy wszystko na drukowanym arkuszku, z drugiej – gość w słuchawkach streamuje spotkanie na Twitchu. I wiecie co? To działa lepiej, niż myślicie!
👵🏼👶🏽 Stare nawyki vs. nowe tricki
Zastanawiasz się, jak pogodzić tych, którzy pamiętają czasy maszyn do pisania, z tymi, dla których “dokument” to chmura pikseli? Sekret tkwi w… wymianie! Niech senior pokaże, dlaczego poranna kawa z klientem działa lepiej niż 100 maili. Potem niech junior wytłumaczy, jak skrócić ten proces o 80% dzięki automatyzacji. Nagle okazuje się, że te różnice to nie ściana – tylko drabina. (taką mieliśmy w biurze – dosłownie, bo biuro było w loftzie)
“Najbardziej innowacyjne pomysły rodzą się na styku pokoleń” – powiedział mi ostatnio szef firmy, która z takiego tygla zrobiła swój główny atut.
🔄 Zróbcie pokoleniowy swap
Wypróbujcie na tydzień: junior uczy seniora podstaw Instagrama, senior pokazuje juniorowi sztukę negocjacji przez telefon. Efekt? W jednej krakowskiej agencji po takim eksperymencie stworzyli kampanię, która złamała internet. A wszystko przez połączenie starych zasad copywritingu z nowymi formatami. (pamiętasz tę reklamę z kotem w garniturze? To był ich pomysł!)
💡 Burza mózgów? Nie, to raczej tornado!
Zbierzcie zespół przy jednym stole (albo w jednym kanale Discord). Niech każdy zapisuje pomysły po swojemu – jeden w notesie, drugi na tablecie, trzeci nagrywa notatkę głosową. Brzmi jak chaos? Może. Ale właśnie tak powstał ten viralowy projekt, o którym teraz wszyscy gadają. Pamiętaj – gdy różne perspektywy się zderzają, iskry muszą polecieć! (dosłownie – u nas raz zapalił się flipchart)
🎉 Integracja? To ma być impreza!
Prawdziwy test nastąpi, gdy podczas firmowego grilla dziadek zespołu zacznie opowiadać o czasach bez Google’a, a najmłodsza stażystka wybuchnie śmiechem: “Jak wy w ogóle cokolwiek załatwialiście?”. I wtedy wszyscy zrozumieją, że te różnice to nie problem – tylko tajny składnik waszej przewagi. Kto pierwszy rzuca się w wir takiego eksperymentu? 🚀
*Popijając poranną kawę, nagle uświadamiasz sobie, że te pokoleniowe spięcia to właściwie… najfajniejsza część pracy. Kto by pomyślał?