Pamiętasz czasy, gdy kupowało się na bazarze, a sprzedawca znał Cię po imieniu? Messengery to właśnie takie miejsca – tylko w wersji cyfrowej. Nie chodzi tu o wysyłanie kolejnych memów, ale o budowanie relacji, które przekładają się na realną sprzedaż. W czasach, gdy każdy ma smartfon w kieszeni, warto wykorzystać ten kanał do maksimum. Jak? Sprawdź, dlaczego warto postawić na komunikację przez Komunikatory, nawet jeśli nie masz sklepu online.
💡 Dlaczego Messengery biją e-maile na głowę?
W przeciwieństwie do skrzynki e-mail, wiadomość na Czacie rzadko ginie w natłoku reklam. Ludzie otwierają ją średnio w 3 minuty! Dodatkowo:
- Większość użytkowników sprawdza swoje Wiadomości częściej niż pocztę.
- Można szybko odpowiedzieć na pytania, jak w prawdziwej rozmowie.
- Emotikony i głosówki budują bardziej osobistą relację 😊.
„Messengery skracają drogę od zainteresowania do zakupu”
🛠️ 3 proste triki na skuteczną sprzedaż
Nie chodzi o spamowanie, lecz budowanie zaufania. Działa to jak plotka w małym miasteczku – dobra opinia rozchodzi się błyskawicznie!
- Automatyzuj, ale z głową: Ustaw automatyczne powiadomienia o statusie zamówienia, ale zawsze dodaj ręczną wiadomość z podziękowaniem.
- Pokazuj produkty w akcji: Wysyłaj klientom krótkie filmiki – np. jak działają zatrzaski w nowej torebce.
- Reaguj od razu: Jeśli ktoś pyta o rozmiar buta, odpowiedź w 5 minut zwiększa szansę zakupu o połowę!
❌ Czego unikać jak ognia?
Pamiętasz scenę z „Seksmisji”, gdzie bohaterowie dostają zalew reklam? Tak właśnie czuje się klient, gdy dostaje 10 wiadomości dziennie. Inne częste błędy:
- Wysyłanie suchych ofert bez kontekstu („Kup teraz!” zamiast „Widzieliśmy, że oglądałeś ten rower…”).
- Ignorowanie sygnałów – jeśli ktoś pisze „Dziękuję, pomyślę”, nie naciskaj.
- Brak personalizacji – wiadomość zaczynająca się od „Drogi kliencie” trafia od razu do kosza.
📱 Czas na pomysły: Jak Warszawska kawiarnia podbiła serca klientów?
Kawiarnia „Pod Kogutem” mogłaby wprowadzić śmiesznego chatbota. Po wpisaniu „Chcę kawę” bot pytałby: „Czy dziś bardziej dzień na małą czarną jak noc, czy latte z mlekiem jak chmurka?”. Efekt? 40% zamówień zaczynało by się od tej zabawnej rozmowy. Klienci przesyłaliby screeny znajomym – i tak urodziłaby się viralowa reklama!
🔑 Czas na działanie!
Komunikatory to jak współczesny odpowiednik straganu na targu – miejsca, gdzie klient chce pogadać, pośmiać się i… kupić. Wystarczy podejść do niego z uśmiechem, słuchać uważnie i nie być nachalnym.
PS. A gdyby tak potraktować Messengera jak własny sklep? W końcu klient zawsze wchodzi tam bez kolejki! 🚀