Zastanawiasz się czasem, dlaczego jedne firmy mają tłumy pod drzwiami, a inne muszą łapać pracowników na wędkę? Pieniądze to tylko wierzchołek góry lodowej – reszta tkwi w tym, jak ludzie Cię widzą. Nie budujesz kolejnego nudnego logo, tylko autentyczne więzi. I nie, fotka z grillowania w ogródku firmowym to za mało… (serio, każdy już to widział)
🎯 Prawda czy stójka – ludzie wyczują różnicę od razu
Marka pracodawcy przypomina plotki w małej miejscowości – albo krążą dobre, albo… no właśnie. Obiecujesz elastyczny czas pracy, a potem dzwonisz w sobotę rano? Świetnie, tylko nie płacz później, że kandydaci uciekają jak z tonącego okrętu. Pewien tech giant z Zachodniego Wybrzeża pokazuje nawet swoje największe wpadki – i właśnie dlatego zyskuje zaufanie. Gorzka prawda zawsze lepsza niż słodkie kłamstewka. (tak, nawet te w lukrowanym PR-ze)
„Ludzie kupują powód, nie produkt” – mawiał ten gość od złotych kółek. W rekrutacji działa to tak samo. Nikt nie marzy o byciu kolejnym numerem w Excelu.
💡 Kultura firmy to nie automat z kawą, tylko DNA Twojego zespołu
Wyobraź sobie, że Twój zespół to ekipa remontowa – każdy ma swoje narzędzia, ale wszyscy walczą z tym samym bałaganem. I tak, czasem poleci młotek o ścianę. Ważne, żeby potem wspólnie posprzątać gruz. Kandydaci przejrzą opinie w necie, ale też wyciągną język do znajomego z branży… Może więc od razu pokazać, jak naprawdę wygląda kuchnia? (nawet jeśli czasem przypomina pole bitwy)
- Zorganizuj spotkania, gdzie junior ma tyle samo do powiedzenia co prezes
- Przyznaj się do wpadek – cukierkowe bajki działają tylko w Disneyu
- Chwal się tym, jak zespół gasi pożary, nie tylko jak zbija rekordy
🚀 Rozwój to nie kolejna prezentacja w PowerPoincie
„Dbamy o rozwój pracowników” – piękne słowa, ale co to właściwie znaczy? Pewna firma wprowadziła „tydzień samorozwoju” – co kwartał pięć dni tylko na naukę. Efekt? Ludzie zostają jak zahipnotyzowani. Lepiej to działa niż kolejny nudny wykład, prawda? (mówię Ci, testowałam to na własnej skórze)
Pamiętasz tę scenę w „Ratatouille”, gdy krytyk po pierwszym kęsie wraca do dzieciństwa? Tak samo kandydat szuka miejsca, gdzie poczuje ten dreszcz pasji. Bez tego – zawsze będzie tylko przystankiem w drodze do czegoś lepszego.
🌱 Twoja marka musi rosnąć razem z ludźmi
Młodzi wybierają pracę jak buty – nie dla metki, ale dla wygody i stylu. Zadaj sobie pytanie: gdybyś nie był szefem, czy chciałbyś tam spędzać 8 godzin dziennie? Wartości to puste hasła na ścianie czy coś, co widać w codziennych decyzjach? 💼 (no mów szczerze)
Prawda jest taka: dobre CV znajdziesz w tydzień. Ale kogoś, kto wtopi się w zespół jak idealna puzzle – szukasz czasem latami. Wszystko zaczyna się od tego pierwszego “cześć”… Jak brzmi Twoje?
*Patrząc przez okno na tę jesienną pluchę, aż chce się stworzyć miejsce pracy, do którego ludzie przychodziliby z przyjemnością…* (i może jeszcze z własnym kubkiem, bo firmowe są zawsze brzydkie jak noc)
Zapomnij o szablonach – stwórz coś, co będzie oddychać. Albo chociaż nie udawać martwego. Bo wiesz, jak to jest z tymi firmowymi wartościami… Często wiszą na ścianie i tam umierają.
PS. Jeśli udało Ci się przeczytać to do końca – masz już więcej cierrrpliwości niż 90% rekruterów. Teraz tylko wcielić to w życie… i nie popsuć sprawy przy pierwszym kontakcie.