Kiedy ostatnio wpadłeś na stronę i od razu wiedziałeś, co robić? Pewnie rzadko. A teraz wyobraź sobie, że Twoi klienci czują to samo na Twoim landingu – tylko w odwrotną stronę. Nie martw się, zaraz to naprawimy! (piszę to przy kubku kawy, która pewnie już dawno wystygła…)
🧠 Hackuj uwagę jak zawodowy iluzjonista
Pamiętasz scenę z “Incepcji”, gdzie Cobb tłumaczy, jak działa pomysł? Twój nagłówek to właśnie taki zarodek – musi wbić się w głowę jak mem z kotem i tostem. Zrób to tak:
- Wyrzuć korporacyjny bełkot – nikt nie chce “innowacyjnych rozwiązań synergicznych”
- Dodaj konkret – zamiast “Oszczędzaj czas” napisz “Zyskaj 3 godziny tygodniowo”
- Puść oko do czytelnika – “Zmęczony ciągłym szukaniem? Mamy to jak w banku”
Mój ulubiony przykład? Sklep z narzędziami, który zmienił “Wiertarki udarowe” na “Przebij beton jak Terminator” i podbił sprzedaż o 72%. Proste jak budowa cepa!
🎨 Kolory to nie dekoracja – to psychologia w akcji
Niebieski działa na zaufanie? Spoko, ale czy wiesz, że w kulturze azjatyckiej kojarzy się… ze śmiercią? (oops) Zanim wybierzesz paletę:
“Testowaliśmy 17 odcieni zielonego zanim znaleźliśmy ten jeden” – przyznaje Asia z e-commerce’u dla rodziców, gdzie zmiana odcienia dała im 23% więcej zapisów do newslettera.
Zasada numer jeden: nie zgaduj. Użyj narzędzi typu Hotjar, żeby zobaczyć, gdzie ludzie faktycznie patrzą. To jak podglądanie gości na imprezie – czasem ich ruchy Cię zaskoczą!
📉 Co usuwasz, zanim dodasz cokolwiek?
Każdy element na stronie to jak kolejny gadżet w torbie turysty – im więcej, tym wolniej idziesz. Zrób przegląd:
- Formularz dłuższy niż lista zakupów? Przycinaj!
- Trzy zdjęcia pokazujące to samo? Zostaw jedno najlepsze
- Tekst, który brzmi jak instrukcja obsługi? Przepisz go jak dla pięciolatka
Pewna agencja podróżnicza usunęła slider z ofertami i… ich konwersje skoczyły o 34%. Czasem mniej naprawdę znaczy więcej.
🔥 Testuj jak szalony naukowiec
Zmieniaj tylko jeden element na raz – inaczej nie będziesz wiedział, co zadziałało. Zacznij od:
- Tekstu na przycisku (spróbuj “Chcę tego!” zamiast “Wyślij”)
- Pozycji formularza (prawo vs. lewo – to ma znaczenie!)
- Koloru nagłówka (czasem różowy bije niebieski na głowę)
Pamiętasz, jak w dzieciństwie testowałeś, które skrzydło papierowego samolotu leci dalej? To dokładnie ten sam proces – tylko zamiast origami masz realne zyski.
*Westchnąłem właśnie patrząc na kolejną “ulepszoną” stronę, gdzie nic nie można znaleźć. Ale Ty już wiesz, jak to naprawić!